Jakoś tak się dziwnie składa, że mycie w największym nasileniu obserwujemy w okresie przedświątecznym. Oczywiście nie jest to jedyny możliwy termin, jaki możemy wyznaczyć na odświeżenie naszych szyb i okiennic.

W domu i w pracy…

Z pewnością mycie okien to jedna ze znojnych i szablonowych oraz cyklicznych czynności porządkowych w nieomal każdym domu. Tyczy to skądinąd również rozmaitych biur, zakładów pracy, jak i budynków użyteczności publicznej. Okna najczęściej myjemy w czasie – zakrojonych na większą skalę – generalnych porządków. O ile w domu wszystko zwykle zależy od naszych chęci, motywacji i kalendarza (jak w przypadku wspomnianych świąt), o tyle już w miejscu pracy mycie okien przeważnie uzależnione jest od grafiku oraz od ogólnej kultury organizacji w konkretnym przedsiębiorstwie.

Optymalne cykle mycia

Wydaje się, iż optymalnie jest zaplanować mycie okien raz na mniej, więcej trzy albo cztery miesiące, jeżeli zamierzamy uskuteczniać mycie od zewnątrz. Jeżeli natomiast mamy w planach mycie tzw. powierzchni wewnętrznych okien, wówczas możemy to robić – w przybliżeniu – co cztery tygodnie. Jaki jest jednak autentyczny cel mycia okien? Czy chodzi tylko o to, żeby nie wyglądały z zewnątrz na brudne? Czy rzeczywiście musimy to czynić na tyle często? A może chodzi jednak również o coś więcej, niż tylko sama prezencja wizualna? Zastanówmy się nad tym wszystkim.

Dokuczliwe zanieczyszczenia

Ponad wszelką wątpliwość, mycie okien ma sens. Zdecydowanie warto to robić – i to nawet regularnie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że mycie okien ma na celu nie tylko poprawę samego wyglądu danego lokum – nieważne w tym momencie czy chodzi tu o mieszkanie, biuro, korytarz galerii handlowej lub halę ruchliwego dworca kolejowego. Trzeba bowiem pamiętać, że notoryczne osadzanie się wszędobylskich zanieczyszczeń prowadzi do stopniowego, aczkolwiek w konsekwencji kosztowego dla właściciela, niszczenia okna. Proces tej niepotrzebnej erozji możemy jednak hamować. Jak? Brawo, myjąc okna. Nie zapominajmy o tym, że nie tylko stolarka, ale i szyba będą w zauważalnie lepszym stanie, kiedy to nieczystości będą starannie i systematycznie eliminowane. Okna, o które dbamy będą nam po prostu służyły znacznie dłużej. Swoją drogą, nieumyty brud, który zalega na szybie coraz to bardziej, może być potem znacznie trudniejszy do usunięcia. Lekceważąc mycie okien, dokładamy sobie więcej pracy w późniejszym terminie.

Ochrona przed deszczem, gradobiciem i słońcem…

Dobrym nawykiem jest ponadto sprawdzanie – od czasu do czasu – stanu okiennej stolarki. Musimy wziąć pod uwagę fakt, że okna nagminnie wystawiane są na przysłowiową próbę przez – wahające się niekiedy znacząco – rozmaite temperatury. Okna stawiają też opór opadom deszczu i gradu. Konfrontują się też często z silnym nasłonecznieniem, a już zwłaszcza w takie upały jak choćby ostatniego lata, tj. w 2015 roku. Pamiętajmy też, że okna są parę razy dziennie – na przemian – otwierane, zamykane oraz ryglowane.

Szczelność a temperatury

Pozbawione odpowiedniej konserwacji i doglądania okna, mogą w końcu przestać pełnić swoje podstawowe funkcje. Utracą bowiem szczelność i przestaną chronić nas w dostatecznym stopniu przed niskimi temperaturami. Zamykanie i otwieranie też może stać się w końcu trudniejsze – jak to w oknie, o które nikt nie dba, i którym nikt się nie interesuje. Ładny wygląd też w końcu stanie się jedynie przeszłością. Dlatego też warto dbać o okna. Jeśli sami nie lubimy myć okien, możemy zawsze skorzystać z usług wyspecjalizowanego w tej materii przedsiębiorstwa. Firma sprzątająca załatwi to wówczas za nas.

30%-40% mniej prześwitu

Innym aspektem mycia okien – który też jest nie mniej istotny, niż pozostałe – jest ilość światła dziennego w danym pomieszczeniu. Oczywiście więcej światła będziemy obserwować wówczas, gdy będziemy mieli czyste okna. Mimo, że na pozór wydaje się to jedynie truizmem, to sporo osób – wedle wszelkiego prawdopodobieństwa – nie docenia we właściwym stopniu skali różnicy, jaka występuje pomiędzy oknem brudnym, a czystym – w bezpośrednim odniesieniu do poziomu prześwitu w pomieszczeniu. Wystarczy, iż zlekceważymy mycie okien na kilka tygodni, a do pomieszczenia będzie wpadało aż o 30-40% mniej słonecznego światła. A naturalne światło jest niesłychanie istotne dla naszego samopoczucia. Dlatego właśnie mycie okien jest zasadne i potrzebne – jeśli sami nie mamy chęci lub czasu (a mamy za to pieniądze), może to zrobić za nas firma sprzątająca.